Używasz tuszu do rzęs? Optometrystka wyjaśnia, jak bezpiecznie z niego korzystać, by zapobiec gromadzeniu się bakterii na szczoteczce
Używasz tuszu do rzęs? Jeśli tak, nieważne czy wyciągasz go ze swojej kosmetyczki codziennie, czy tylko raz w tygodniu. Jak wyjaśnia optometrystka Justyna Nater na swoim profilu na Instagramie, warto go wymieniać raz na trzy miesiące. „Na szczoteczce gromadzą się bakterie – jest to tak zwane zanieczyszczenie mikrobiologiczne, które skutkować może stanami zapalnymi spojówek”. Co jeszcze trzeba wiedzieć o tuszu do rzęs, by bezpiecznie z niego korzystać?
Termin ważności tuszu do rzęs
Zastanawiałaś się kiedyś, czy bezpiecznie stosujesz tusz do rzęs? Okazuje się bowiem, że nie wystarczy go kupić i trzymać w kosmetyczce do czasu, aż wyschnie. Pisze o tym w swoim najnowszym poście optometrystka Justyna Nater.
„Termin ważności obowiązuje tylko do czasu pierwszego otwarcia tuszu, po otwarciu zwykle producent określa czas przydatności do użycia. Od otwarcia opakowania, według zaleceń producenta, przeważnie jest to od 3 do 8 miesięcy, ale najbezpieczniej jest wymieniać maskarę (tak jak pojemnik na soczewki kontaktowe) raz na 3 miesiące, ze względu na to, że na szczoteczce gromadzą się bakterie – jest to tak zwane zanieczyszczenie mikrobiologiczne, które skutkować może stanami zapalnymi spojówek” – tłumaczy optometrystka.
Ekspertka dodaje, że tusz powinno wymieniać się regularnie także dlatego, że do pojemniczka dostaje się powietrze i tusz wietrzeje, wysycha, a kruszący się może spowodować podrażnienia przedniej powierzchni oka.
„Do tego warto dodać, że nie 'wpompowujemy’ powietrza do pojemnika poprzez szybkie wkładanie i wyciąganie z niego szczoteczki” – wyjaśnia Nater.
Zasady bezpiecznego stosowania tuszu do rzęs
Dalej optometrystka wyjaśnia:
„Absolutnie nigdy nie dodajemy wody do tubki z tuszem, kiedy ten nam wysycha – z tego samego powodu, z którego soczewek kontaktowych nie myjemy w wodzie – w wodzie z kranu pływają sobie mikroorganizmy, które chętnie poczęstują się np. powierzchnią rogówki”.
I dodaje, że swojego tuszu do rzęs nie należy pożyczać innym.
„Na szczoteczkach gromadzą się bakterie, a o ile tusz oddasz osobie, od której go pożyczyłaś, o tyle jej bakterie zostaną z tobą na dłużej” – wyjaśnia ekspertka.
Justyna Nater poleca też zapisywać sobie na tubce datę otwarcia maskary – tak jak butelki kropli do oczu. Łatwiej jest wtedy pamiętać o jej wymianie we właściwym czasie.
„Zawsze kiedy występuje jakakolwiek infekcja oczu, przerywamy stosowanie kosmetyków i po zakończeniu leczenia używamy nowych. W przeciwnym razie infekcja może wrócić i całe leczenie pójdzie na marne… I oczywiście, jeśli po zastosowaniu kosmetyku występuje ból, podrażnienie, które nie ustępuje po odstawieniu produktu, udajemy się na kontrolę do specjalisty” – dodaje.
Jeśli natomiast korzystamy z usług wizażystek, zwróćmy uwagę na to, czy szczoteczki są jednorazowe.
Dbaj o wzrok – kto stoi za tym profilem?
Za profilem „Dbaj o wzrok” stoi optometrystka i optyczka Justyna Nater. Specjalistka jest aktywna w mediach społecznościowych oraz prowadzi bloga, udzielając wskazówek dotyczących zdrowia oczu. Organizuje również Eye Care Conference – konferencję przeznaczoną zarówno dla specjalistów, jak i dla pacjentów.
Jej profil na Instagramie @dbajowzrok obserwuje ponad 21 tys. osób.
RozwińZobacz także
Optometrystka Justyna Nater obala mity związane ze wzrokiem. Pocieranie jęczmienia na oku obrączką jednak nie działa?
„Soczewki kontaktowe to nie szampon, żeby w razie czego kupić sobie inny w pierwszym lepszym sklepie” – pisze optometrystka Justyna Nater odnośnie używania soczewek na urlopie
Bierzesz udział w festiwalach kolorów Holi? Uważaj na oczy – ostrzega optometrystka Justyna Nater
Polecamy
Szwedzkie apteki zakazują sprzedaży dzieciom kosmetyków przeciwstarzeniowych
W jakim czasie trzeba zużyć kosmetyk, zanim stanie się siedliskiem bakterii?
Te kosmetyki znikają z półek sklepowych. To koniec brokatu i niektórych peelingów
Zielona bakteria na paznokciu – jak sobie z nią poradzić?
się ten artykuł?