„Nie waż się!”
Kate Winslet zdradziła, że odmówiła reżyserowi wycięcia ze scen seksu ujęć, w których widać jej wystający brzuch. Były one nagrane do najnowszego serialu HBO z udziałem gwiazdy „Titanica”, „Mare of Easttown”.
Jak relacjonuje Winslet, reżyser Craig Zobel poprzez montaż rozbieranych scen chciał pokazać jej ciało w „bardziej korzystnym świetle”. W odpowiedzi usłyszał: „Nie waż się!”. Jej gwałtowna reakcja nie była przypadkowa. Aktorce bardzo zależało na tym, żeby przedstawić realistyczny obraz swojej postaci, kobiety w średnim wieku – bez ukrywania niedoskonałości na ciele, również podczas scen seksu.
„Jest kobietą, która czerpie z życia pełnymi garściami, a jednocześnie ma swoje wady i niedoskonałości. Jej ciało i twarz zmieniają się w sposób, który jest naturalny, biorąc pod uwagę ile ma lat, skąd pochodzi i co przeżyła. Wydaje mi się, że trochę byliśmy tego spragnieni” – podkreśla gwiazda cytowana przez „The Guardian”.
Rolki
Zmarszczki? Mają wrócić na swoje miejsce
„Myślę, że gdy gram Mare, kobietę w średnim wieku taką jak ja, bo w październiku kończę 46 lat, ludzie utożsamiają się z tą postacią i czują z nią więź dlatego, że nie ma tam zupełnie żadnych filtrów” – podkreśla aktorka.
Sytuacja opisana przez „The Guardian” to jednak nie jedyna batalia, jaką Kate Winslet stoczyła z produkcją serialu. Jak podaje gazeta na swojej stronie internetowej, aktorka odsyłała do poprawki dwa razy plakat promocyjny serialu, ponieważ miała wrażenie, że jej wygląd został za bardzo zmieniony.
„Powiedziałam: Ludzie, wiem, ile mam zmarszczek wokół oczu, proszę przywróćcie je wszystkie na swoje miejsce” – mówi Winslet.
Źródło: www.theguardian.com